18 lipca 2015

Kakao

Dziś czas na coś, co mnie (i zapewne nie tylko mnie) bardzo cieszy. Afrodyzjak w przyrodzie, supr-food, lekarstwo na chandrę, eliksir młodości... przed Wami *tududum... fanfary*:


KAKAO


Dojrzewa naturalnie, ale aby można było je spożyć trzeba je najpierw przetworzyć chemicznie. Ziarna są najpierw pozostawione na 7 dni do fermentacji, potem suszone i palone. Dopiero po tym zabiegu jest mielone i dzielone na masło i proszek kakaowy.
Kakao jest rośliną strączkową. W jego wnętrzu znajduje się lepka substancja, która w smaku jest obrzydliwa.

Sprowadził je do Europy Krzysztof Kolumb, a Majowie i Aztekowi cenili nasiona kakaowca bardziej niż złoto i wykorzystywali jako pieniądze!

Nasiona zawierają ponad 800 molekuł o właściwościach nawilżających, tonizujących, rewitalizujących i regenerujących. Jest istotnym składnikiem kosmetyków (choć mnie osobiście kakaowe balsamy odstraszają zapachem, zbyt mdłe na moje gusta).

Kakao zawiera ogromną ilość antyoksydantów, flawonoidy opóźniające procesy starzenia się skóry, a także bardzo ważne dla naszego organizmu pierwiastki (wartości podawane oczywiście w 100g):
potas 2000 mg !
fosfor 660 mg
magnez 450 mg
wapń 120 mg
żelazo, 15 mg
witaminy C, A, E i z grupy B;
Ponadto fenyloalanina która pobudza produkcję endorfin i serotoniny (dobrze znanego "hormonu szczęścia")

Kakao na chandrę? Idealny wybór! Już wiadomo dlaczego po internecie krąży masa memów o smutnych kobietach z tabliczką czekolady!

100 g kakao zaspokaja dzienne zapotrzebowanie organizmu na żelazo, magnez, fosfor i połowę dziennego zapotrzebowania cynku!
Ponadto prawie 30% zapotrzebowania na ryboflawinę i 13% na niacynę.
Nie bez powodu jest zaliczane jako super-food!

78 mg kofeiny i 2500 mg teobrominy powoduje, że ma lekko pobudzające właściwości (podobnie jak kawa czy herbata). W środowisku naukowym są bardzo podzielone zdania na temat klasyfikacji kakao jako używki.

Kakao ma dobry wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Z kardiologicznego punktu widzenia zbawienne skutki mają zawarte w w nim flawonoidy: katechina, epikatechina i procyjanidyna. Obniżają ryzyko zmian miażdżycowych, zapobiegają zakrzepom krwi, zmniejszają napięcie mięśni otaczających tętnice, co z kolei zapobiega ich twardnieniu.
Wyniki analiz przedstawione Europejskiemu Towarzystwu Kardiologicznemu świadczą, iż zawarte w ziarnach kakao polifenole poprawiają pracę układu krążenia. Związki te działają rozkurczająco na naczynia krwionośne, ułatwiając przepływ krwi, neutralizując działanie tzw. złego cholesterolu i zapobiegając powstawaniu blokujących naczynia skrzepów. Spożywanie dziennie około jednej trzeciej tabliczki gorzkiej czekolady chroni przed chorobami serca.

Ponadto chroni zęby przed próchnicą i obniża poziom napięcia i stresu.

Należy jednak zwrócić uwagę, że flawonoidy są usuwane z produktów spożywczych zawierających kakao, ponieważ mają gorzki smak. Ponadto obróbka termiczna zabija wit. C, więc na próżno jej szukać w czekoladzie w sklepie.
Mleko i cukier, z którymi w krajach rozwiniętych na ogół pije się kakao, podobno również obniżają jego zdrowotne właściwości - działają hamująco na flawanoidy. Nie udało mi się niestety znaleźć dokładnego źródła tej informacji, ani konkretnej nazwy procesu, który miałby powodować niszczenie związków zawartych w kakao.

Ostatnio naukowcy zaobserwowali, że ciemny kolor czekolady nie gwarantuje jej pozytywnego wpływu na zdrowie. Okazało się bowiem, że producenci niekiedy sztucznie barwią czekolady, a jednocześnie pozbawiają je flawonoidów. Należy więc zwracać uwagę nie tyle na kolor, co na zawartość kakao w produkcie. Znów kłaniają się etykiety!

Z punktu widzenia dietetycznego kakao jest świetnym dodatkiem do różnych potraw, dietetycznych deserów, owsianek, puddingów. Dostarcza Nam nie tylko bomby odżywczej, ale też niesamowitych doznań smakowych.

Zestawienie wartości kakao odtłuszczonego - najpowszechniejszego i najłatwiej dostępnego (po lewej) i naturalnego (z prawej)
W jednej łyżce (10 g):
25 kcal,                                                45 kcal
2,7 g białka,                                          1,8 g białka
1 g tłuszczu,                                         2,2 g tłuszczu
1 g węglowodanów,                                5,1 g węglowodanów

Jest oczywiście różnica w produkcji obu rodzajów kakao, natomiast jeśli chodzi o składniki odżywcze wartości dla obu wersji są bardzo zbliżone, dlatego nie będę się nad nimi rozwodzić.

Dodatkowo podrzucam świetny filmik, który w prosty sposób wyjaśnia na czym polega proces oksydacji, czym są wolne rodniki i dlaczego antyoksydanty o których już wspominałam są ważne w diecie! I oczywiście pokazuje gdzie antyoksydantów szukać. Filmik jest angielski z polskimi napisami, trwa tylko 8 minut, a naprawdę warto posłuchać! Oczywiście nie mogło w nim zabraknąć także mowy o kakao!



Nasunęła mi się bardzo miła konkluzja z filmu - daję sobie przyzwolenie na zajadanie czekolady (oczywiście w stosownych ilościach), pod warunkiem, że ma w składzie dużą zawartość kakao. I w tym momencie jestem najszczęśliwszym człowiekiem, bo uwielbiam czekoladę! I nie ma w tym nic złego!
W tym miejscu odsyłam też do posta o płatkach owsianych >KLIK< w którym wspomniałam o moim przysmaku z dzieciństwa - płatkach owsianych z czekoladą, w którym duże znaczenie ma kakao.
I polecam spróbować samemu zrobić czekoladę. Ja mam niezastąpiony przepis mojej mamy i przyznam szczerze - żadna czekolada na rynku nie może równać się ze smakiem tej domowej!

I na koniec jak zwykle apel o umiar i różnorodność. To dwie żelazne zasady dobrej diety i zdrowego życia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz