10 lipca 2015

Mięta


Ostatnio jakoś ciągle trzymam się produktów, które lubię i które jadam często.
Nie inaczej będzie tym razem. W dzisiejszym odcinku bohaterem będzie:

MIĘTA PIEPRZOWA


A mowa oczywiście o świeżych liściach zielonej mięty prosto z ogródka, czy też z doniczki. Bardzo łatwa w uprawie, wymagania ma małe, rośnie szybko i intensywnie, i fenomenalnie pachnie!

Legenda głosi, że nazwa "mięta" pochodzi od imienia pewnej nimfy, która zostawała zamieniona w tę roślinę.
Znana od tysięcy lat jako kobieta o wielu obliczach. Świetnie odnajduje się w deserach i towarzystwie zimnych lodów, ale równie dobrze pasuje do dań na ciepło - mięs, warzyw. Nawet napoje uwielbiają jej towarzystwo, zarówno ciepłe jak i zimne!
Nie tylko w kuchni jest uwielbiana. Organizm ludzki również ciepło przyjmuje ją w swych progach, bo gdy mięta gości na talerzu, czy w szklance zawsze przynosi ze sobą wiele cennych składników.
Można jej z powodzeniem szukać także w aptece czy drogerii. Taka o - wszechstronna kobita pracująca z tej mięty. Prawie jak silne i niezależne kobiety XXI wieku. Tylko kotów jej brakuje. Chociaż jakby się uprzeć to i kocimiętkę znajdziemy, ha!

  • Ma działanie rozkurczające i zwiększa wydzielanie żółci. Wspomaga pracę wątroby, łagodzi dolegliwości żołądkowe, jest skutecznym środkiem na mdłości, wzdęcia czy drażliwość układu pokarmowego. Od wielu lat stosowana przy jakichkolwiek problemach ze strony układu pokarmowego, a także po ciężkostrawnych posiłkach (kapuście, fasoli kalafiorze). Zapytajcie swojej babci! 
  • Korzystnie wpływa na drogi oddechowe, szczególnie w postaci naparów i kropel. Rozszerza je, udrożnia zatkany nos, łagodzi stany zapalne zatok i gardła.
  • Badania wykazały, że działa przeciwbakteryjnie, szczególnie w stosunku do bakterii odpowiedzialnych za zatrucia układu pokarmowego - salmonella, escherichia coli i gronkowca złocistego. Co więcej! Może pomóc zneutralizować także wirusa opryszczki!

Swój niezwykły aromat zawdzięcza olejkom eterycznym, które zawierają flawonoidy (przeciwutleniacze), karoten, wita A i C, rutynę, mentol oraz garbniki (działające przeciwzapalnie).
Ponadto bogata jest w wapno, fosfor, żelazo i magnez.
  
Ma orzeźwiające właściwości, dlatego latem idealnie się sprawdza do napojów - lemoniady, kompotu czy soku.
Ja uwielbiam ją w towarzystwie kompotu wiśniowego - parzę napar ze świeżych liści, do którego po wystudzeniu dodaję kompot. Później całość do lodówki. Kiedy wracam z pracy często jeszcze nie zdążę zdjąć butów, tylko idę do kuchni i nalewam sobie szklankę miętowego kompotu - czuję się jak nowo narodzona!

Nietrudno znaleźć fanów żucia surowej mięty między posiłkami - umyte liście odświeżają oddech i oczyszczają jamę ustną, można je z powodzeniem połknąć.

Zdarza mi się także napar z liści dodawać do relaksującej kąpieli - odpręża, udrażnia nos. Po stresującym dniu łagodzi napięcie nerwowe i zmniejsza napięciowe bóle głowy.
Jeśli nie ma pod ręką świeżych liści dobrze sprawdzą się w tej roli także suszone, albo miętowe krople.

Olejek miętowy, czy mentol w kosmetykach drażnią receptory zimna obecne w skórze, dlatego dają uczucie chłodu szczególnie pożądane w okresie letnim. Działają przeciwgrzybiczo i łagodzą świąd, dlatego często można je spotkać w preparatach do stóp.
O ich oczywistej obecność w pastach do zębów, czy płynach do jamy ustnej chyba nie muszę wspominać?

Podobnie działające preparaty można z powodzeniem zrobić samemu, jeśli tylko mamy po ręką świeże liście mięty. Można je utrzeć na papkę, którą okładamy zmienione chorobowo miejsce - zaczerwienienie, swędzenie, pęcherze. Odczujemy ulgę, a zmiany szybciej się będą goić.
Inną możliwością jest zrobienie skoncentrowanego naparu z mięty i przecieranie podrażnień nasączonym wacikiem kosmetycznym.

UWAGA! Nie stosujemy w podobny sposób samodzielnie olejku z mięty. Jest on dużo bardziej stężony i może wywołać odwrotny skutek - podrażnienie i zaczerwienie. Olejek miętowy można rozcieńczyć np. oliwą z oliwek. U dzieci i kobiet w ciąży należy zachować podwójną ostrożność.
Jeśli sięgamy po olejek z powodzeniem można go połączyć z olejkiem migdałowym, by otrzymać delikatny balsam na spierzchnięte usta.
Dodanie go do szamponu da Nam efekt przeciwłupieżowy.

W zestawieniu mięty świeżej z suszoną nie ma dużych różnic we właściwościach, jeśli tylko przechowujemy ją szczelnie i nie narażamy na światło.

Dużą dogodnością ze strony zielonej damy jest to, że rośnie przez cały rok, wiecznie zielona i w ciągłej gotowości do użycia! Daje od siebie tak wiele, w zamian oczekuje tylko doniczki, ziemi, trochę wody i słońca - czego chcieć więcej?
Na koniec dodam jeszcze sugestię dla osób, które hodują, lub chcą hodować mięte w ogrodzie. Jest to roślina bardzo zaborcza, szybko się rozprzestrzenia, więc jeśli chcemy uniknąć inwazji miętowej na pół ogrodu można posadzić ją w dużej donicy z obciętym dnem.

Podobno mięcie były niegdyś przypisywane właściwości magiczne. W zasadzie nie dziwi mnie to, bo sama czasami się zastanawiam, czy nie ma w tym jakiejś magii, że tak niewiele trzeba dać. żeby tyle otrzymać od niej w zamian!


Komentarze od teraz obsługuje Disqus. Mam nadzieję, że będzie Wam wygodniej!
Z powodu problemów z autoryzacją między Disus'em a Google nie mogłam importować wcześniejszych komentarzy. Mam nadzieję, że niebawem wszystko wróci do normy i poprzednie dyskusje również będą widoczne :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz