14 lipca 2015

Płatki owsiane

Doskonała baza śniadania, dodatek do ciasteczek i wypieków, świetnie się sprawdzają, gdy nachodzi Nas ochota na coś słodkiego... przed Wami:


PŁATKI OWSIANE


Przez wielu kojarzone z nudną, niedobrą owsianą papką, często nazywane jedzeniem dla kur, lub gryzoni... Tak często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele tracimy przekreślając je już na starcie.

Potrawy z udziałem płatków owsianych nie muszą być w cale niesmaczne, ani nudne! Kolejny przykład na to, że w zastosowaniu ogranicza Nas tylko wyobraźnia.

Produkcja takich płatków jest bardzo prosta - ziarna owsa pozbawia się łusek, a potem tylko rozgniata, dzięki czemu całe bogactwo składników zostaje w środku.

Dostarczają błonnik, który reguluje pracę naszego układu pokarmowego. Dodatkowo niski indeks glikemiczny powoduje, że głód zostaje pożegnany na wiele godzin. Dlatego właśnie najczęściej jedzone są rano - dają uczucie sytości na dłużej. niż klasyczne kanapki czy sam nabiał.

100 gram płatków zawiera:
410 mg fosforu
350 mg potasu,
130 mg magnezu,
54 mg wapnia,
6 mg sodu
5 mg manganu.
3,9 mg żelaza,
3,6 mg cynku
1,9 g błonnika
witaminy z grupy B, witaminę E

366 kcal,
14 g białka,
55 g węglowodanów,
7 g tłuszczu,
10 g błonnika.

Jedna łyżka to około 6 gram.

Owies pomaga w stabilizacji poziomu cukru we krwi, zawiera przeciwutleniacze dobrze działające na skórę.
Choć zawierają w sobie sporo tłuszczu (aż 7%) to nie należy się go bać. Są to głównie nienasycone kwasy tłuszczowe, które zapobiegają chorobie wieńcowej, miażdżycy i nowotworom. Idealny przykład zdrowego tłuszczu.

Ponadto zawierają sporo glutenu, więc osoby chore na celiakie muszą pożegnać się z kolorowymi i aromatycznymi owsiankami na śniadanie.

Istnieją jednak rodzaje płatków. Podział ten wziął się z różnic w obróbce ziarna:
zwykłe - otrzymane z całego ziarna
górskie - otrzymane z pokrojonego ziarna
błyskawiczne - otrzymane z pokrojonego lub gniecionego ziarna, poddanego specjalnej obróbce hydrotermicznej (dzięki której czas przygotowania jest znacznie krótszy)

Ja zwykle wybieram górskie - dla mnie jest to ulubiony "złoty środek". Przyrządzanie nie trwa długo, jeśli tylko ma się w głowie trochę sprytu i pomyśli o tym wcześniej/
Dlaczego nie błyskawiczne? Co prawda są naprawdę błyskawiczne w przyrządzeniu, niestety wiele tracą do górskich. Zazwyczaj proces produkcji wygląda tak, że to co zostanie po sorcie płatków górskich, jako odpadki (zbyt małe kawałki, źle pokrojone itp.) ląduje ponownie na taśmie produkcyjnej tylko, że płatków błyskawicznych. Producenci robią wszystko, żeby zminimalizować straty. Jakoś wizja jedzenia ochłapów mnie nie przekonuje.

UWAGA!
Płatków nie powinno się zbyt długo gotować, ponieważ w wysokiej temperaturze tracą swoje cenne składniki. Lepiej przygotować je sobie troszkę wcześniej, żeby zdążyły nasiąknąć i zmięknąć, niż bezlitośnie gotować na papkę.
Ja zwykle owsiankę zabieram ze sobą do pracy, a przygotowuję ją dzień wcześniej. Do pojemnika daję płatki (czasami jeszcze otręby) i zalewam jogurtem naturalnym, albo mlekiem. Zostawiam do rana w lodówce, one sobie fajnie nasiąkają przez noc, stają się miękkie. Rano tylko dodaję bakalie, owoce czy cynamon. Szybciej, smaczniej, bardziej apetycznie!

Należy również uważać i nie dać się zwieść kuszącym reklamom gotowej owsianki, wspaniale zbilansowanym  muesli, czy jogurtom ze zbożami, ponieważ zazwyczaj to co znajdziemy w środku nawet nie stało obok prawdziwych płatków owsianych, a zamiast bilansu składników producent funduje Nam cukier w trzech różnych postaciach. Typowy przerost formy nad treścią.
Nie wierzycie? Spójrzcie kiedyś w sklepie na etykietę takiego produktu! 
A dlaczego na etykiety warto zaglądać dowiecie się TUTAJ. 



Pokochałam płatki już w dzieciństwie. Zawsze kiedy chodziłam po domu i marudziłam "mamy coś słodkiego?" albo "kuuuup mi czekoladę!", siostra przygotowywała coś, co nazywam do dziś płatkami owsianymi z czekoladą. 
Rozpuszczała trochę masła, dodawała mleka i cukru lub miodu. Po rozpuszczeniu dodawała solidną łyżkę ciemnego, prawdziwego kakao (z wiatraczkiem!) i do takiej a'la polewy sypała płatków owsianych. 
Nawet teraz gdy mam ochotę na słodycze - a mam ją często, bo kocham wszystko co czekoladowe - szykuję sobie takie płatki. Można jeść na ciepło, można po ostygnięciu uformować z tego czekoladowe kulki, można dodać orzechy, słonecznik czy wiórki kokosowe. W przygotowaniu szybkie i łatwe, a zaspokaja ochotę na słodkości lepiej niż tabliczka czekolady.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz